Konfitura z płatków dzikiej róży

Jest to jeden z najbardziej kobiecych przepisów na blogu. Powstał z połączenia delikatnych i subtelnych płatków róż, które zbierałam skoro świt oraz dużej ilości słodyczy. Zniewalający, kuszący zapach unoszący się po całym domostwie rekompensuje żmudne wycinanie białych części płatków. Eteryczne pyłki z kwiatów bzu jeszcze nie opadły a tu doszły nowe kuszące aromaty. Nie miałam wcześniej sposobności kosztować domowej konfitury z róż. Żałuję, że trwało to tak długo. Nęcona opowieściami mamy o chrzestnej i jej tajemniczym ogrodzie różanym zamarzyłam o własnym raju zamkniętym w małym słoiczku. Zapraszam na przepis.

Konfitura z płatków dzikiej róży
Konfitura z płatków dzikiej róży

Czytaj dalej Konfitura z płatków dzikiej róży

Syrop z kwiatów czarnego bzu

Z niecierpliwością przemierzałam znajome szlaki spacerowe wypatrując dojrzałych kwiatów czarnego bzu. Nęcona zapachem, wspomnieniami z dzieciństwa o słodkim smaku syropu nie mogłam oprzeć się ich czarowi. Narwałam dwa kosze. Mój domownik nieco opornie podszedł do mikstury z kwiatów, pyłków… i takich tam eksperymentów. Do momentu aż skosztował orzeźwiającego napoju z dodatkiem cytryny i świeżej mięty, idealnym na upalne dni. A na zimę łyżka syropu dodana do ciepłej herbaty pozwoli zachować zdrowie i uchroni nas przez wirusami.

 

Syrop z kwiatów czarnego bzu
Syrop z kwiatów czarnego bzu

Czytaj dalej Syrop z kwiatów czarnego bzu

Pyry z gzikiem

Mimo iż nie jestem rodowitą Wielkopolanką to pyry z gzikiem skradły moje serce, umysł i żołądek. To sztandarowe danie chętnie zajadam na obiad lub kolację, a gzik na śniadanie jako dodatek do pieczywa. Na blogu podaję przepis na podstawową wersję ale zachęcam do eksperymentowania z wiosennymi dodatkami np. rzodkiewką czy czosnkiem.
Polecam i życzę smacznego 🙂

Pyry z gzikiem
Pyry z gzikiem

Czytaj dalej Pyry z gzikiem

Focaccia

Powroty do domu z podróży tych małych i dużych zawsze mają ten sam rytuał. Zaglądanie do lodówki, wyrzucanie resztek kudłatej śmietany i wylewanie nieświeżego już mleka. Podtykanie się o torby porzucone w przedpokoju i góry prania. Troskliwe rozglądanie się po półkach na których osiadła już cieniutka warstwa kurzu. Zaparzam duży kubek herbaty, staję przy oknie i przyglądam się jak pies sąsiadów leniwie przeciąga się na schodach. Jak dobrze, że już jestem w domu. W głowie układam plan na następny tydzień, nie wiem od czego zacząć.

Focaccia
Focaccia

Czytaj dalej Focaccia