Szare kluchy

Dziś na blogu przepis, na szare kluchy jedno z naszych ulubionych dań. Podajemy je w towarzystwie podsmażonych kawałków boczku, cebulki oraz kiszonej kapusty. Kluchy z ziemniaków znane są w całej Polsce ale tu w Wielkopolsce dowiedziałam się, że można je dodatkowo okrasić jajkiem 🙂

Szare kluchy
Szare kluchy

Składniki:
2 kg ziemniaków
12-15 łyżek mąki pszennej
25 dag boczku wędzonego
2 jaja + 2 jaja*
2 średnie cebule
1 łyżka oliwy
sól, pieprz

Wykonanie:
Ziemniaki obieramy i ucieramy na tarce o drobnych oczkach. Nad miską rozkładamy płócienną ściereczkę, przekładamy starte ziemniaki i odciskamy nadmiar soku. Odsączoną masę  ziemniaczaną umieszczamy w misce, łączymy z mąką, 2 jajami i solą.

Ilość dodanej mąki zależy od użytego gatunku ziemniaków. Najlepiej zrobić próbę wrzucając 2-3 kluski na gotującą się wodę i sprawdzić czy się nie rozpadają.

W dużym garze zagotowujemy wodę z solą. Porcje ciasta nakładamy na pokrywkę i energicznymi ruchami odrywamy łyżką niewielkie kawałki masy ziemniaczanej i wrzucamy na wrzącą wodę.
Gotujemy kilka minut.

Boczek i cebule kroimy na cienkie plasterki, podsmażamy na łyżce oliwy. Ugotowane kluski wyjmujemy łyżką cedzakową i dodajemy do zrumienionego boczku, cebuli i mieszamy.
Solimy i pieprzymy do smaku.

Kluski ziemniaczane wybornie smakują z dodatkiem kapusty kwaszonej.

* dla wzbogacenia smaku tej potrawy proponuję do smażących się klusek na patelni wbić 2 jaja. Wymieszać i doprowadzić do ścięcia.

Smacznego!

Szare kluchy
Szare kluchy
Szare kluchy
Szare kluchy
Szare kluchy
Szare kluchy
Szare kluchy
Szare kluchy

14 odpowiedzi do “Szare kluchy”

  1. Jak ja nie lubię tych klusek! Okropieństwo! 😀 Z kolei mój Mąż je uwielbia i właśnie przedwczoraj wzięłam od Mamy przepis, mam zamiar je zrobić – dla Męża i do bloga. Mimo, że ja nie lubię, uważam, że to wspaniałe, polskie danie i warto je popularyzować. Piękne, kuszące zdjęcia – gdybym nie wiedziała co tam jest, skusiłabym się 😉 Pozdrawiam! Ps, my je nazywamy sine kluski, czasem też nadziewane mięsem.

  2. Kocham to danie to smak mojego dzieciństwa,kiedy robila mi danie moja babcia.Najlepsze na świecie i sama nigdy nie robiłam i chyba tak zostanie smak za którym zawsze bede tesknić.
    Dziekuję za przepis bo jakos mi na serduchu się ciepło zrobilo.

    1. Niesamowite kiedy możemy przywołać wspomnienia tych niezwykłych i zarazem prostych chwil. Zapachów, smaków i kolorów, które nas kiedyś otaczały. Babcia to zapach ciasta drożdżowego, smak kompotu z jabłek i agrestu, to kunsztownie zapleciona falbanka na pierogach i tak mogła bym dalej pisać… 🙂 aaa i pierogi leniwe, które tak lubię 🙂

      Pozdrawiam bardzo mocno 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *